Dzisiaj: Poniedziałek, 17 lutego 2020
 Czytających: 42

2014.04 - Po pierwsze: nie przeszkadzaj w rozwoju...

Przedstawiamy ciekawą rozmowę z psychologiem p. Agnieszką Stein, autorką książki „Dziecko z bliska idzie w świat”, ekspertką Akademii RodziceMalucha.pl. o tym, jak w duchu rodzicielstwa bliskości przygotować swoje dziecko do rozpoczęcie nauki w szkole i na co zwrócić wtedy uwagę?

 

Tekst pochodzi z portalu www.edunews.pl

 

Agnieszka Linke: Rodzicielstwo bliskości opiera się na wychowaniu w duchu miłości do dziecka. Trudno jednak zakładać, że inne modele wychowania są tej miłości pozbawione. Jak zatem rozumieć miłość w rodzicielstwie bliskości?

 

Agnieszka Stein: To prawda, że każda metoda wychowawcza opiera się na miłości, ale każdy rodzic może inaczej tę miłość rozumieć. Rodzicielstwo bliskości polega nie tylko na założeniu, że rodzice kochają swoje dziecko, ale także na zaakcentowaniu faktu, że dziecko ma czuć się kochane. Rodzicielstwo bliskości to obopólne zaufanie, że miłość i więź między rodzicami i dziećmi jest najważniejsza. Kto zna lepiej potrzeby dzieci niż ich rodzice? To oni spędzają z nimi najwięcej czasu, wiedzą jak się nim opiekować i odczytywać jego potrzeby. W dzisiejszych czasach rodzice czytają mnóstwo poradników i książek, które uczą ich jak zajmować się dzieckiem i co jest dla niego najlepsze. Nie jestem przeciwniczką „pomocy naukowych”, jednak dobry poradnik nie powinien udzielać rad, a raczej uczyć jak rozumieć własne dziecko i odczytywać sygnały, które wysyła rodzicom.

 

AL: W swojej nowej książce pod tytułem „Dziecko z bliska idzie w świat” wymienia Pani pozytywne cechy, które charakteryzują dzieci wychowane w duchu bliskości: nie boją się okazywania emocji, wierzą w swoją wartość, mają chęć poznawania świata, nie boją się popełniania błędów. Ten opis przeczy popularnemu poglądowi, że są to „rozpieszczone maminsynki”.
 
AS: Niestety rodzicielskie wybory są w dużej mierze oparte na emocjach, a w naszej kulturze występuję większy strach przed zbyt miękkim wychowaniem, niż przed przemocą wobec dzieci. Nadmierna kontrola i utrudnianie dzieciom rozwoju poprzez stawianie im wymagań nieadekwatnych do ich rozwoju są bardzo powszechne.
 
AL: Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez rodziców, którzy chcą nauczyć swoje dzieci samodzielności?
 
AS: Najczęstszym błędem jest niezrozumienie tego, na czym polega samodzielność. Jest to dokonywanie wyborów, autonomia, samostanowienie o sobie, a nie jak powszechnie się uważa, samodzielne jedzenie łyżką, czy wiązanie butów. Rodzice często nie chcą samodzielnych dzieci, zależy im za to na dzieciach posłusznych i „samoobsługowych”. Z drugiej strony niezależność i samodzielność, aby były prawdziwe, muszą wyrastać z więzi i wewnętrznej gotowości dziecka. Nie da się jej nauczyć, można tylko na nią pozwolić.
 
AL: Rozróżnia Pani okres gotowości od dojrzałości do rozpoczęcia nauki przez dziecko. Czy klasy powinny być tworzone przez dzieci o podobnym stopniu dojrzałości, a nie tym samym roku urodzenia?
 
AS: Specjaliści twierdzą, że dobrze rozwijające się dzieci w okresie wczesnoszkolnym mogą różnić się między sobą o 4 lata w tempie rozwoju. W tej samej klasie dziewięciolatków znajdują się zatem uczniowie, którzy w pewnych obszarach są na poziomie siedmiolatków, a w innych jedenastolatków.
W dodatku rozwój odbywa się skokowo. To samo dziecko, które dziś ma problemy w nauce, może za trzy miesiące wyprzedzić swoich rówieśników. Nie chodzi o to, żeby teraz wprowadzać rewolucję i przestać dzielić dzieci ze względu na rocznik, ale trzeba wreszcie przyjąć do wiadomości, że każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie i egzekwowanie od wszystkich dzieci tego samego nie pomaga w ich rozwoju.
Oczywiście wymaga to całkowitej zmiany sposobu myślenia o edukacji i zmiany metod pracy z dziećmi, co nie jest proste.
 

CZYTAJ DALEJ NA PORTALU EDUNEWS

 

02.jpg
Aktuallizacja: 2014.04.07 - 09:36 / Autor: Webmaster
Urząd Miejski w Świdnicy Kuratorium Oświaty we Wrocławiu Ministerstwo Edukacji Narodowej Centralna Komisja Egzaminacyjna Okregowa Komisja Egzaminacyjna we Wrocławiu Rzecznik Praw Dziecka